Font resize: Increase Size Decrease Size Reset font to default

virtualwall

Kanapa inna niż wszystkie

Jako że kanapa jest meblem, który przede wszystkim służyć do siedzenia (przez to musi mieć określony kształt), ciężko jest stworzyć coś oryginalnego.

czytaj wiecej

Woda + Witaminy

Activate Drinks są linią wód wzbogacanych witaminami stworzonymi przez amerykańską firmę z siedzibą w Los Angeles. Co w tym rewolucyjnego?..

czytaj wiecej

Kupmy klub piłkarski

Chyba każdy kibic piłkarski od czasu do czasu stwierdza, że gdyby on rządził w danym klubie, to by zrobił od razu w nim porządek pozbywając się tych, którym się nie chce.

czytaj wiecej

Jesteś tu potrzebny

Chcesz pomóc w tworzeniu ciekawego portalu, interesujesz się biznesem, masz ciekawe pomysły na interes, chcesz zaistnieć w sieci, skontaktuj się z nami chętnie zamieścimy Twój artykuł

czytaj wiecej


Kupmy klub piłkarski Drukuj Email
(3 głosów, średnia ocena 4.67 na 5)
Usługi
Wpisany przez Michał   
sobota, 26 września 2009 06:17

Inwestycja w klub

kraj pochodzenia biznesowej inspiracjiKupmy klub piłkarski

Chyba każdy kibic piłkarski od czasu do czasu stwierdza, że gdyby on rządził w danym klubie, to by zrobił od razu w nim porządek pozbywając się tych, którym się nie chce. W zdecydowanej większości kończy się to jednak na myślenie lub stwierdzeniu. Co jednak byś powiedział, gdybyś miał realną szansę na współdecydowania na to, co się w klubie dzieje i był jednym ze współwłaścicieli?

W Anglii kibice już tak mogą. Jakiś czas temu, w 2006, powstała strona internetowa o nazwie MyFootballClub, której celem było znalezienie chętnych do kupna klubu piłkarskiego. Każdy z udziałowców miał wpłacić opłatę członkowską po 35 funtów, a po zebraniu odpowiedniej kwoty miały zacząć się poszukiwania odpowiedniej klubu. Na stronie zarejestrowało się 53.000 osób, a po wpłacania opłaty członkowskiej zebrano 500.000 funtów w ciągu 10 dni. W 2008 kupiono Ebbsfleet United za 600.000 funtów – w ten sposób 21.000 członków kupiło 75% udziałów w klubie. Następnie wybrano 7 członków do zarządu klubu. A obecnie członkowie wspólnie decydują o transferach w klubie i najważniejszych decyzjach. Trzeba jeszcze dodać, że frekwencja na meczach wzrosła gwałtownie, co pozwala generować dodatkowe przychody, które z kolei można przeznaczyć na transfery. Samo napędzająca się maszynka (do robienia pieniędzy)?

Ciekawe czy w Polsce, w której mimo swej popularności piłka nożna to jednak bagienko, znaleźliby się chętni do inwestycji w podobny sposób? Ja byłbym chętny.

Strona WWW: www.myfootballclub.co.uk

 
Komentarze (1)
1 czwartek, 05 listopada 2009 15:09
paweł
podoba mi się ten pomyśl i jestem chętny. grałem kiedyś w piłkę zawodowo i mam o tym pojęcie. super pomysł

Dodaj swój komentarz

Imię:
Twój email:
Twoja strona:
Komentarz: